
Zwolennicy zniesienia zakazu handlu w niedziele uzyskali miażdżącą przewagę w węgierskim parlamencie. We wtorkowym głosowaniu za takim rozwiązaniem opowiedziało się 163 posłów, przeciwko zagłosowało zaledwie 2 posłów, 11 wstrzymało się od głosu.
Referendum ws. uchodźców jest znacznie ważniejsze
Referendum w sprawie zniesienia handlu w niedziele domagała się opozycyjna Partia Socjalistyczna. Węgierski rząd chciał go uniknąć, gdyż obawiał się, że odwróci to uwagę Madziarów od planowanego rządowego referendum, w którym obywatele mają się wypowiedzieć w kwestii ograniczenia unijnego rozdziału kwot uchodźców. Stąd wtorkowe głosowanie.
Od tego momentu sami handlowcy będą decydować o godzinach otwarcia swoich sklepów, będą mogli przy tym uwzględnić zwyczaje nabywców oraz interesy pracowników i pobliskich mieszkańców. Sklepy mogą być otwarte już w najbliższą niedzielę.
Większość Węgrów za otwartymi sklepami
Ustawa wprowadzająca zakaz handlu w niedzielę obowiązywała od 15 marca 2015 roku, nie dotyczyła najmniejszych sklepów. W ostatnich sondażach dwie trzecie Węgrów było za jej zniesieniem.
Obrońcy zakazu handlowania w niedzielę wskazywali, że choć większość Węgrów go nie poparła, udało się w tym czasie osiągnąć kilka celów, w 2015 r. obroty w sektorze drobnego handlu zwiększyły się o 5,6 proc., a liczba zatrudnionych w nim osób wzrosła o przeszło 3 tys.
Partia Socjalistyczna nie składa broni i chce zbierać podpisy pod wnioskiem o referendum w tej sprawie. Zdaniem jej przedstawicieli, rząd po referendum może przywrócić zakaz handlu w niedziele.
W Polsce wolne niedziele dla wszystkich?
W Polsce zakazu handlu pracy w niedziele domaga się NSZZ “Solidarność”. W najsurowszej wersji projektu ustawy, związek proponuje wolne dla wszystkich pracowników: sklepów, centrów handlowych, logistyki, a nawet sklepów internetowych. W umiarkowanej wersji pracownicy musieliby się zgodzić na pracę w niedziele.